
Nastolatka, siostra Sherlocka Holmes’a, buntowniczka. Czy pod tą warstwą coś znajdziemy?
Opisy 4 tomów Enoli.
Sprawa zaginionego Markiza – Na początku Enola myśli, że czeka ją ekscytująca przygoda. Jednak szybko odkrywa, że życie samotnej kobiety w Londynie jest znacznie trudniejsze, niż się spodziewała. Dziewczyna nie tylko jest poszukiwana przez swoich braci, ale również przez Scotland Yard. Zanim zdąży zrozumieć sytuację, zostaje wciągnięta w sprawę porwania młodego markiza. Enola musi stawić czoła niebezpiecznym ludziom, a jednocześnie starać się pomóc tym, którzy jej pomocy potrzebują.
Sprawa leworęcznej lady– Enola nie zważa na normy społeczne – jeździ rowerem i samotnie przemierza ulice wielkiego miasta, szukając swojej matki i nowych zagadek do rozwikłania. Jest inteligentna i ma dobre serce – nocami wspiera ubogich mieszkańców Londynu, rozdając im jedzenie i ciepłe ubrania. W ciągu dnia natomiast unika swoich braci i śledzi przestępców oraz oszustów.
Sprawa osobliwego wachlarza – W czwartym tomie serii Enola ponownie próbuje pomóc lady Cecil. Tym razem jej dawna znajoma stara się uciec przed narzuconym małżeństwem. Mimo ryzyka utraty wolności, Enola decyduje się zaangażować w sprawę samego Sherlocka, choć powinna trzymać się z dala od jego uwagi.
Sprawa złowieszczych bukietów – W trzecim tomie serii znika nie kto inny jak doktor Watson, którego Enola miała okazję poznać i polubić. Zdeterminowana, postanawia odnaleźć zaginionego przyjaciela swojego brata za wszelką cenę. Czy dziwny bukiet kwiatów, który otrzymała żona lekarza, może mieć związek z zaginięciem? Sherlock go lekceważy – czy to właściwa decyzja? Które z rodzeństwa, o ile w ogóle, odnajdzie zaginionego?
Opinia
Książki są denerwująco feministyczne. To całe „nie potrzebuje nikogo” Enoli jest wnerwiające. No bo ile można??? A poza tym Enola na upartego ucieka przed Sherlockiem, mimo tego, że jak każda osoba na świecie potrzebuje miłości. I taką potrzebę pod płaszczykiem sfeminizowanego „nie potrzebuje nikogo” znalazłam u Enoli.
Wnerwiające jest również to, że tematy tych książeczek są po prostu… hmmm słabe. Np. w złowieszczych bukietach to jest po prostu głupie – kobieta której szczury wygryzły twarz… no hmmm?? A czy ktoś tu pomyślał o młodszych dzieciach, które mogą się potem bać? Sprawa osobliwego wachlarza… Enola próbuje powstrzymać ojca Cecil przed zmuszeniem do ślubu.
Przedstawianie ojca jako tego najgorszego (znowu!!), pokazywanie ślubu jako tego masakrycznego… hmmm… A poza tym te teksty Enoli ” jak dobrze, że nie wyszłam za mąż”… No ręce opadają.
Generalnie książkom wystawiam złą opinię. Są płytkie, negujące sens wzięcia ślubu, niemądre (tę listę mogę jeszcze ciągnąć).
Ogniki
💦💦💦💦💦💦💦💦💦💦
przykro mi 0/10
N I E P O L E C A M ! ! !