Ale dawno mnie tu nie było… Szmat czasu 😉 Ostatni post jest z… 13 grudnia, za co przepraszam. Ale już się biorę do roboty. Myślę, że wystarczy testowania układu recenzji, co nie? No więc wracam jako dojrzalsza 12-latka, z głową pełną pomysłów <3.

Wprowadzenie

Na „życiowe eksperymenty” trafiłam dzięki mojej cioci, która czasami daje mi takie różne, fajne książki do przeczytania. Przeczytałam z zaciekawieniem, bo Alcott uwielbiam (tak samo jak od tygodnia Jane Austen — dodam, że przez rok jej nie byłam w stanie wytrzymać)
Książka mi się bardzo podobała — w stylu takim, jaki lubię, z lekką nutką praw kobiet itp.

Opis

Alcott tym razem snuje nam historię młodej dziewczyny, Christie, która postanawia być niezależna i mieć lepsze życie. Idzie do pracy — najpierw jako służąca, potem aktorka, guwernantka, osoba do towarzystwa… Przechodzi różne problemy i fazy, ale koniec końców jej się udaje.

Ocena

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, lekko i szybko. To nie jest książka, która przymula :), ale zostawia cię z refleksją. Jest to bardzo dobrze napisana książka — nie zabraknie także wątku miłosnego, ale też cięższych momentów w życiu głównej bohaterki. Alcott bardzo dobrze pokazuje, jak z młodej dziewczyny, z głową pełną marzeń o nie wiadomo czym, kształtuje się młoda, silna kobieta. Jest to książka, do której będę na pewno wracać, bo naprawdę warto.

Momentami Christie jest za bardzo naiwna… I miałam ochotę czasami wrzasnąć „Christie, ogarnij się dziewczyno, pomyśl trochę!!”, ale to tylko dodaje uroku.

Tym kończę moją recenzję — mam nadzieję, że się wam podobała. Będę częściej pisać (raz na tydzień??).