Mamy to za lekturę…. Przeczytałam, test z lektury zdałam (zrobiłam w 60 sekund — nie ściemniam!!!), ale jakiś taki niesmak mi pozostał. Do rzeczy więc

Szybkie streszczenie

Ola nie chce wrócić do szkoły. Razem ze swoją „Bestie” Marcelą znajduje klucze, które należą do Łukasza — jej nowego sąsiada. Okazuje się, że mamy obojga dzieci znają się z liceum. Rówieśnicy na początku się nie lubią. Gdy Ola dowiaduje się o trudnej sytuacji rodzinnej Łukasza, niespodziewanie zaczyna go lubić *LOL*. Dzieci zakochują się w sobie, ale ich mamy są temu przeciwne, *bla bla bla* generalnie, Łukasz dowiaduje się, że ojciec i matka go oszukiwali, mama Łukasza się denerwuje, że dzieci się pocałowały, Łukasz wyjeżdża do Gdańska.

❗SPOILER❗Ola szuka Łukasza przez pięć lat po różnych forach *No naprawdę? XDD*, w końcu się znajdują, KONIEC!!

Opinia (mam dużo, usiądźcie wygodnie ;))

  1. Relacje rodzinne głównych bohaterów książki (taki był mój ostatni temat na polskim, więc od tego zaczniemy ;)) Fatalne relacje Łukasza z tatą i mamą, no i Oli w sumie też. Tata Łukasza o Oli mówi „ostra facetka”. No hmmm… Przypomnę (po raz pierwszy i nie ostatni), że bohaterowie książki mają po 10 lat — właśnie zaczęli 4 klasę. Mama Łukasza jest nadopiekuńczą kwoką, która najchętniej zamknęłaby swojego syna w domu i wszystko za niego robiła. Tata Łukasza nie jest lepszy — razem z matką oszukuje syna, że są razem- tak naprawdę są po rozwodzie, tata ma inną kobietę. Ola… Mamę Oli mąż zostawił, gdy Ola była jeszcze malutka, dziewczynka nie chce mieć z nim nic wspólnego, jeśli chodzi o mamę, to ciągle się z nią kłóci, jest zbuntowana. Uważa, że jej starsza siostra Baśka może wszystko — no cóż, droga Olu, pragnę ci przypomnieć, że masz 10 lat, a Basia coś pod 16-17… Halo, ziemia do Oli.
  2. Relacja Ola-Łukasz Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że bohaterowie mają po 10 lat. Super, że jest nastoletnia miłość, super, że wszystko, ale Droga Pani Autorko — dałaś im 4 klasę szkoły podstawowej, to trzymaj się tego do końca!!! No nie wiem, może mam jakieś staroświeckie poglądy, ale czwarta klasa to zdecydowanie za wcześnie na całowanie się i „wielką miłość” (nie żeby coś). Litości, przecież u mnie w szkole (i generalnie wszędzie) czwarta klasa to jeszcze szkraby w stylu klas 1-3!! To takie maluchy! Za bardzo wydorośliłaś bohaterów. Moim zdaniem, jeśli miałabym to pisać ja, na pewno bohaterowie byliby starsi — jakaś 7-8 klasa, nawet liceum XDD.
  3. Lokowanie produktu i internety Jedną z rzeczy, która mi przeszkadza w Pajączku, to nieustanne „lokowanie produktu”. Jak tata Łukasza ma jakąś paczkę, to Łukasz od razu pyta się, czy to paczka z Allegro. Babcia Oli Allegro traktuje jako forum, wręcz Tinder — poznaje tam swojego przyszłego męża, którego przelicytowała na jakiejś aukcji, a ten wysyła do niej wiadomość — Allegro nie pokazuje chyba pełnego nicku osoby, która wygrała licytację?? Kolejne, to to, że Łukasz jedzie (pardon, przeprowadza się) do Gdańska i Ola szuka go przez 5 lat po forach internetowych — jakby Łukasz nie mógł zostawić jej swojego maila bądź nru komórki.

Tak poza punktami, uważam, że słabości głównych bohaterów znikają jak ręką odjął — Ola nie umie jeździć na rowerze ? Już umie! Autorka skupiła się na niedobrych matkach i ojcach, a najważniejszy wątek zrobiła tak, jakby ją terminy goniły. Nie będę już się rozwodzić nad tym, jak mama Oli traktuje własną matkę, bo można o tym napisać osobny artykuł.

To by było na tyle 😉

Łucja