
Dzisiaj niecodzienna recenzja dwóch książek – Wonka, oraz lektury szkolnej – Charlie i fabryka czekolady. To drugie, z pewnością jest l*****.
Opisy
Wonka – opowiada historię tego, jak najlepszy na świecie wynalazca, magik i producent czekolady stał się Willym Wonką, którego dzisiaj znamy z książki „Charlie i Fabryka Czekolady”
Charlie i fabryka czekolady – (https://tiny.pl/d9jrl – link do książki) opowiada historię biednego chłopca, który w niesamowity sposób otrzymuje pozwolenie wstępu do cudownej Fabryki Czekolad Willy’ego Wonki.
Opinia o książce „Wonka”
- Zdenerwowało mnie to, że czarnym charakterem jest ksiądz katolicki. To jest nie fajne, no bo po co?!
- Masakra z tym, że „kartel czekoladowy” chce ZABIC Willy’ego Wonkę! I to jeszcze w kotle pełnym czekolady, w którym obracają się ostrza.
- Obrzydliwi ci państwo Bielarz i coś. No na serio – woda robaczywa?! 🤮🤢 mi się chce nawet jak teraz o tym pisze.
- Denerwujący wątek „ckliwo-rodzinny” Nie lubię takiech słodko różowo-brokatowych wątków.
- Przewidywalny koniec historii, aczkolwiek dziwi mnie to, że nie nawiązali do fabryki czekolady, z „Charliego”.
Opinia o książce „Charlie i Fabryka Czekolady”
- Jest to lektura szkolna.
- Miałkie, pod względem akcji i bochaterów.
- Może być, aczkolwiek, ja zamiast niej dałabym np. Błotne Stwory
Podsumowanie
WONKA – NIE POLECAM! Słabe, i obrzydliwe.
CHARLIE – musisz przeczytać, ale nie literatura wysokich lotów.