
#ksiazkadladzieci #faustynka #opowiescipatriotyczne
Książka którą dzisiaj opisuje, jest opowieścią patriotyczną.
Tytułowa Faustynka, to dziewczynka, która mieszka od urodzenia na Syberii.
Jej tatuś, czyli jak go nazywa król/czarodziej, jest kartożnikiem. Mimo tego, że musi ciężko pracować, codziennie opowiada córeczce o niezwykłym kraju – Polsce, który mimo to, że nie ma go na mapie, istnieje w sercach ludzi. Faustynka słuchając taty miała coraz większe pragnienie, by uczyć ludzi języka polskiego, bo jak mówiła jej ciocia:
Język polski jest piękny i melodyjny. Można nim wszystko wyrazić. I miłość i nadzieję (…), i wiarę.
Moja opinia
4/5
Czemu?
Książka jest so-so (tak sobie/pół na pół), ponieważ:
Wady
- Rysunki – niby takie ładne, a tak naprawdę nie dopracowane. Tu jedno oko jest trochę mniejsze od drugiego, uszy na różnym poziomie
2. W książce jest robienie z matki złego charakteru, tak samo z babcią. Matka jest tą, która wiecznie marudzi, a babcia – jeszcze gorzej.
3. Trzeba znać historię Polski, i to w dobrym stopniu
Zalety
- Przystępny format, szczególnie duże, na całą stronę obrazki.
- Duża czcionka – łatwa do czytania
Pozdrawiam,
Łucja