
Moi bracia to kochają, nawet moja 4-miesięczna kuzynka się tym zachwyciła. Ja natomiast sądzę, że jest to typowa literatura dla 0+ 😊. No cóż. Nie wszyscy muszą być dojrzali. Zatem do recenzji, 3,2,1 START
O czym jest ta seria?
No cóż… Książek jest 12 więc jeśli koś to interesuję, to proszę bardzo: oto lista tytułów. Opisywać nie będę, ponieważ nie ma po co. Gdyby jednak ktoś bardzo chciał, przytoczę tu kawałek jednej książeczki oraz złośliwą piosenkę moich braci. (6 lat 3 lata i 2 lata).
Fragment książki:
Miś Pracuś, Pracuś Miś, wakacje na plaży. Miś Pracuś, Pracuś Miś, każdy o tym marzy.
A to złośliwa przeróbka moich braci:
🎶Miś Pracuś, Pracuś Miś, lecimy z wysoka!
🎶Miś Pracuś, Pracuś Miś, nie wpadnij do oka!
Oto spis książeczek
- Miś Pracuś. Zabawy na wsi,
- Miś Pracuś. Straż pożarna,
- Miś Pracuś. W podróży,
- Miś Pracuś. Opiekun w ZOO,
- Miś Pracuś. Zabawy w parku,
- Miś Pracuś. Karetka pogotowia,
- Miś Pracuś. Na budowie,
- Miś Pracuś. W samolocie,
- Miś Pracuś. W pociągu,
- Miś Pracuś. Na boisku,
- Miś Pracuś. W pizzerii,
- Miś Pracuś. Pomocnik Mikołaja.
Uff…
Dlaczego warto je kupić lub wypożyczyć z biblioteki?
Powodów jest kilka, choćby:
- Tekst się rymuję.
- Dla starszych: dowiedzą się sprytnych myków jak zrobić ruchome, ilustrację zaglądając pod stronę.
- Książki idealne już dla maluchów. Twarde kartonowe strony, ruchome obrazki których, jak miło, dzieci nie wyrwą.
- Budzą zainteresowanie nawet 4 miesięcznych dzieci. (Sama testowałam na kuzynce)!
Wady
Wad też jest kilka, np.
- POWTARZALNOŚĆ! Miałam już ochotę parę razy wywalić tę serię do kosza. Te teksty Miś pracuś, pracuś Miś są niemożliwe!
- Nuda. To wiadomo.
- Oklepany schemat
Podsumowując
Książki nudne do niemożliwości, ale dzieci cieszą.
Niech to będzie dzisiaj na tyle.
Łucja