
Hej!! Dzisiaj książka wspomniana w wpisie Moja biblioteczka – co mam na “gorącej” półce? – o Ukrainie (Україна).
Moje spostrzeżenia i opinia (Мої спостереження та думка)
- Brzydkie ilustracje – takie toporne i nieładne – minus nr 1. (w skrócie to -n1)
- Fajny słowniczek z wymową fonetyczną na końcu – plus nr 1 (+n1)
- Wyczerpująca mapa atrakcji na całej Ukrainie +n2
- Nie wspomniane prawie o konflikcie UA x RU (nie wiem jak to ocenić)
- Fajny język – brzmi jak gawęda. +n3
- Minus – o wojnie pisze się w trybie bieżąco-teraźniejszym. „Dziś, gdy trwa wojna…”, „Teraz, podczas wojny…”. Tak, jakby intencją było czytanie jej wyłącznie w roku 2022-2024
Tymczasem jeśli przykładowo Aurelia miałaby czytać tę książkę, to zapewne najwcześniej za jakieś 5 lat, w perspektywie wycieczki do Ukrainy lub znajdując się w klasie z mniejszością ukraińską. Zatem wobec tego:
(1) Oczekujemy od dziecka, że na widok tych określeń będzie kartkować przód i tył książki w poszukiwaniu informacji wydawniczych, w którym roku wyszła;
(2) Zakładamy, że wojna będzie trwać jeszcze nieskończoną ilość lat;
(3) Po wojnie zrobi się wydanie drugie zmienione, a cały nakład pierwszego powinien iść na przemiał. – Cytat za. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/owwa-ukraina-dla-dociekliwych/opinia/79859432 Dobre spostrzeżenie pani Dominiko! - Czegoś mi tu brakuje – jakiegoś elementu, którego nie umiem określić.
Podsumowując – Szału nie ma, ale jak chcesz na gwałtu-rety coś się o Ukrainie dowiedzieć, no to Czy-Ta-My!
Łucja vel Natalia